Witam wszystkich!
Przepraszam za to, że tak długo nie publikowałem żadnego wpisu. Postaram się to poprawić.
Dzisiaj będzie trosze inaczej, niż zawsze. Nie zamierzam ujawniać oszustwa, a wręcz odwrotnie. Obronić HYIP.
Co to jest HYIP?
To program inwestycyjny, który wypłaca swoim inwestorom niebotyczny procent(od 1% dziennie wzwyż). Te pgrogramy przez większość internautów są uważane za oszustwo. Ja mam z goła inne zdanie. To po prostu ryzykowna inwestycja.
Prawdą jest, że adminom HYIP'ów najczęściej zależy tylko na oskubaniu swoich inwestorów, co nie zmienia faktu, że można tam zarobić. Bankom też zależy tylko na pieniądzach swoich klientów, a nie nazywa się kredytów oszustwem.
Są również HYIP'y, które działają nawet kilka lat(GeniusFund, PanaMoney, Nano Money Corporation). Oczywiście te programy dzisiaj już nie płacą. Podstawą inwestowania jest wiedza i doświadczenie. Dobry inwestor przy pomocy dobrej analizy Due Diligence może zbierać spore profity. Przy zachowaniu zdrowego rozsądku ta forma inwestycji jest mniej ryzykowna niż FOREX.
Ja nie zamierzam uczyć Cie inwestowania, bo są od tego inne strony. Chcę tylko obronić HYIP. Jest tam pełno oszustów, ale i na oszustach można zarobić.
Co do Due Diligence(sposób analizowania długości życia HYIP) to zapraszam tutaj.
Możesz też wejść tu.
Oczywiście nikogo nie namawiam do inwestowania w HYIP, ponieważ jest to nielegalne w Polsce.
Podobne wpisy
środa, 4 sierpnia 2010
piątek, 28 maja 2010
Alicja, czyli kredytowe never ending story
Dzisiaj na polsacie był reportaż o pewnej pani, która zaciągnęła kredyt i teraz nie może go spłacić. Dość mętnie wyjaśniono mechanizm działania tego kredytu, więc troszkę napiszę o tym tutaj.
Mianowicie w roku 1995 bank PKO BP zaczął udzielać kredytów hipotecznych o nazwie "Alicja". W tym czasie w Polsce była spora inflacja, a ludzie nie było stać na kredyty. Wtedy zadłużenie polaków nie przekraczało 1 miliard. Wtedy bank PKO wpadł na genialny pomysł. Normalny kredyt spłaca się tak, że płacąc ratę płacimy odsetki i początkową pożyczkę. W tym kredycie spłacasz tylko część odsetek. Dzięki temu raty są bardzo niskie. Gdyby spłacano całe odsetki to wtedy kredyt byłby bardzo fajny, lecz tak nie było.
Nasuwa się pytanie "Co się dzieje z resztą odsetek?". Ano te odsetki są doliczane do bazowej pożyczki. Przykładowo:
Bierzemy 10000zł pożyczki. Odsetki wynoszą 1200zł na rok.
Płacimy pierwszego miesiąca 150zł, a 50zł przechodzi do tych początkowych 10tysięcy.
Następnego miesiąca nasze zadłużenie wynosi o 50zł więcej.
Oczywiście bank chciał kiedyś pozwolić kredytobiorcy spłacić całą pożyczkę. Problem w tym, że chciał to zrobić wtedy, kiedy inflacja spadnie. Innym sposobem jest spłata całej pożyczki w całości. To jest jedyne realne wyjście z tej sytuacji. Oczywiście możesz również iść do sądu.
Dziś już istnieją przepisy, że bank ma obowiązek podać termin spłaty całej pożyczki i przekręty podobne do "Alicji" są niemożliwe. Wtedy takich regulacji nie było.
Pozdrawiam, Bremes
kredyt alicja, pko kredyt,
Mianowicie w roku 1995 bank PKO BP zaczął udzielać kredytów hipotecznych o nazwie "Alicja". W tym czasie w Polsce była spora inflacja, a ludzie nie było stać na kredyty. Wtedy zadłużenie polaków nie przekraczało 1 miliard. Wtedy bank PKO wpadł na genialny pomysł. Normalny kredyt spłaca się tak, że płacąc ratę płacimy odsetki i początkową pożyczkę. W tym kredycie spłacasz tylko część odsetek. Dzięki temu raty są bardzo niskie. Gdyby spłacano całe odsetki to wtedy kredyt byłby bardzo fajny, lecz tak nie było.
Nasuwa się pytanie "Co się dzieje z resztą odsetek?". Ano te odsetki są doliczane do bazowej pożyczki. Przykładowo:
Bierzemy 10000zł pożyczki. Odsetki wynoszą 1200zł na rok.
Płacimy pierwszego miesiąca 150zł, a 50zł przechodzi do tych początkowych 10tysięcy.
Następnego miesiąca nasze zadłużenie wynosi o 50zł więcej.
Oczywiście bank chciał kiedyś pozwolić kredytobiorcy spłacić całą pożyczkę. Problem w tym, że chciał to zrobić wtedy, kiedy inflacja spadnie. Innym sposobem jest spłata całej pożyczki w całości. To jest jedyne realne wyjście z tej sytuacji. Oczywiście możesz również iść do sądu.
Dziś już istnieją przepisy, że bank ma obowiązek podać termin spłaty całej pożyczki i przekręty podobne do "Alicji" są niemożliwe. Wtedy takich regulacji nie było.
Pozdrawiam, Bremes
kredyt alicja, pko kredyt,
niedziela, 16 maja 2010
Numer, a koszta sms'a
W sieci jest sporo oszust opartych na wysyłaniu sms'a. Najczęściej oszuści korzystają z usług serwisu dotpay.pl . Ja w związku z moją inna działalnością w internecie również korzystam z usług tego serwisu i wiem co nieco o numerach tam używanych i ich cenach.
Usługodawcę możemy poznać po dwóch rzeczach. Po pierwsze poczatek wiadomości to "AP.". AP oznacza AllPay czyli dawną nazwę dotpay. Po kropce tekst, który jest inny dla każdej usługi. Dotpay możemy poznać również po samym numerze. Mianowicie ich numery kończą się na 68 , np. 71068. Teraz jak poznać cenę po numerze. Są dwie grupy sms'ów. Te tańsze niż 10zł i te droższe.
Te tańsze wyglądają tak: 71068. Wyjaśnienie:
7- oznacza cenę poniżej 10zł
1- oznacza cenę, w tym przypadku 1 zł
0- oznacza cenę poniżej 10zł
68- numer po których można poznać dotpay
Mamy też numer 70068. Po zerze na drugim miejscu ktoś może pomyśleć, że ten numer jest darmowy lecz tak naprawdę on kosztuje 50 groszy. Oczywiście w tej grupie najdroższy jest sms za 9 zł pod numerem 79068.
Teraz druga grupa tych droższych sms'ów. Są właściwie tylko dwa: 91968 i 92568.
9- oznacza cenę powyżej 10zł
19- oznacza cenę, w tym przypadku 19zł
68- oznacza dotpay
Oczywiście nie można zapominać o podatku VAT, który jest doliczany do każdego sms'a i ma wartość 22% ceny sms. Np. wysyłasz sms za 25 zł, za płacisz za niego 30,50zł.
Mam nadzieję, że to pomoże ludziom w wykrywaniu oszustw opartych na sms(czyli większość).
Pozdrawiam, Bremes
Usługodawcę możemy poznać po dwóch rzeczach. Po pierwsze poczatek wiadomości to "AP.". AP oznacza AllPay czyli dawną nazwę dotpay. Po kropce tekst, który jest inny dla każdej usługi. Dotpay możemy poznać również po samym numerze. Mianowicie ich numery kończą się na 68 , np. 71068. Teraz jak poznać cenę po numerze. Są dwie grupy sms'ów. Te tańsze niż 10zł i te droższe.
Te tańsze wyglądają tak: 71068. Wyjaśnienie:
7- oznacza cenę poniżej 10zł
1- oznacza cenę, w tym przypadku 1 zł
0- oznacza cenę poniżej 10zł
68- numer po których można poznać dotpay
Mamy też numer 70068. Po zerze na drugim miejscu ktoś może pomyśleć, że ten numer jest darmowy lecz tak naprawdę on kosztuje 50 groszy. Oczywiście w tej grupie najdroższy jest sms za 9 zł pod numerem 79068.
Teraz druga grupa tych droższych sms'ów. Są właściwie tylko dwa: 91968 i 92568.
9- oznacza cenę powyżej 10zł
19- oznacza cenę, w tym przypadku 19zł
68- oznacza dotpay
Oczywiście nie można zapominać o podatku VAT, który jest doliczany do każdego sms'a i ma wartość 22% ceny sms. Np. wysyłasz sms za 25 zł, za płacisz za niego 30,50zł.
Mam nadzieję, że to pomoże ludziom w wykrywaniu oszustw opartych na sms(czyli większość).
Pozdrawiam, Bremes
środa, 5 maja 2010
Twój wynik jest niepokojący
W internecie co jakiś czas pojawiają się oszuści, którzy wykorzystują ten sam schemat oszustwa. Było to już w okresie paniki nad świńską grypą, było jako zegar śmierci.
Schemat wygląda tak:
1. Wchodzimy na jakąś stronę, które proponuje zrobienie testu w sprawie ważnej dla naszego życia. Np. kiedy umrzemy lub czy mamy świńską grypę.
2. Wypełniamy bardzo prostu test
3. Wyskakuje nam komunikat, że nasz wynik jest bardzo niepokojący
4. Żeby zobaczyć wyniki musimy zapłacić 1 zł na PayPal lub wysłać sms's na numer 91968 . Ludzie myślą, że ten sms kosztuje 1zł bo ma 1 po dziewiątce. Prawdziwa cena tego sms to 19zł(23,18 z VAT). Oczywiście mało kto używa PayPal i wtedy dają się oszukać.
Oszustwo polega na manipulacji emocjonalnej("Twój wynik jest niepokojący") i niewiedzy(numer sms'a).
Jedynym sposobem na obronę jest niewysyłanie sms'ów.
Linki dla Google:
chałupnictwo
praca chałupnicza
praca w sieci
zegar śmierci, zegar śmierci za darmo, darmowy zegar śmierci
Schemat wygląda tak:
1. Wchodzimy na jakąś stronę, które proponuje zrobienie testu w sprawie ważnej dla naszego życia. Np. kiedy umrzemy lub czy mamy świńską grypę.
2. Wypełniamy bardzo prostu test
3. Wyskakuje nam komunikat, że nasz wynik jest bardzo niepokojący
4. Żeby zobaczyć wyniki musimy zapłacić 1 zł na PayPal lub wysłać sms's na numer 91968 . Ludzie myślą, że ten sms kosztuje 1zł bo ma 1 po dziewiątce. Prawdziwa cena tego sms to 19zł(23,18 z VAT). Oczywiście mało kto używa PayPal i wtedy dają się oszukać.
Oszustwo polega na manipulacji emocjonalnej("Twój wynik jest niepokojący") i niewiedzy(numer sms'a).
Jedynym sposobem na obronę jest niewysyłanie sms'ów.
Linki dla Google:
chałupnictwo
praca chałupnicza
praca w sieci
zegar śmierci, zegar śmierci za darmo, darmowy zegar śmierci
poniedziałek, 12 kwietnia 2010
Pobieraczek ukarany
W ramach kary Pobieraczek musi zapłacić prawie 240 tys. złotych, zmienić sposób informowania użytkowników oraz zamieścić w serwisie oświadczenie o decyzji UOKiK. Przedstawiciele Pobieraczka mają zamiar wnieść apelację. Wątpię, żeby coś wskórali.
Decyzję o ukaraniu Pobieraczka podjęła Małgorzata Krasnodębska-Tomkiel, prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Chodziło o żądanie płatności od użytkowników od pierwszego dnia zawarcia umowy, mimo iż serwis obiecywał "pierwszych 10 dni pobierania bez opłat". Pewne punkty decyzji mają charakter tzw. natychmiastowej wykonalności - Pobieraczek musi od razu zmienić reklamę oraz zamieścić na stronie informację o decyzji UOKiK. Jest to uniezależnione od zapowiadanej przez przedstawicieli serwisu apelacji.
Do UOKiK zgłosiło się co najmniej kilkuset użytkowników, skarżących się na praktyki Pobieraczka.
Decyzja zakłada zapłatę kary pieniężnej w wysokości prawie 240 tys. złotych (239 140 PLN), zmianę sposobu informowania użytkowników oraz obowiązek zamieszczenia w serwisie oświadczenia, że Pobieraczek został ukarany przez UOKiK.
Linki dla Google:
praca chałupnicza
chałupnictwo
Decyzję o ukaraniu Pobieraczka podjęła Małgorzata Krasnodębska-Tomkiel, prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Chodziło o żądanie płatności od użytkowników od pierwszego dnia zawarcia umowy, mimo iż serwis obiecywał "pierwszych 10 dni pobierania bez opłat". Pewne punkty decyzji mają charakter tzw. natychmiastowej wykonalności - Pobieraczek musi od razu zmienić reklamę oraz zamieścić na stronie informację o decyzji UOKiK. Jest to uniezależnione od zapowiadanej przez przedstawicieli serwisu apelacji.
Do UOKiK zgłosiło się co najmniej kilkuset użytkowników, skarżących się na praktyki Pobieraczka.
Decyzja zakłada zapłatę kary pieniężnej w wysokości prawie 240 tys. złotych (239 140 PLN), zmianę sposobu informowania użytkowników oraz obowiązek zamieszczenia w serwisie oświadczenia, że Pobieraczek został ukarany przez UOKiK.
Linki dla Google:
praca chałupnicza
chałupnictwo
poniedziałek, 29 marca 2010
Zasada kontrastu
Bardzo długo nie publikowałem żadnego wpisu, ale niestety miałem problemy z komputerem i nie działał mi przez ponad tydzień. Już wracam i pisze kolejny wpis.
Dziś będzie trochę bardziej teoretycznie i opisze jedną z reguł społecznych, która jest wykorzystywana przez sprzedawców do manipulowania klientami.
Zasada kontrastu mówi, że ludzie postrzegają rzeczy poprzez pryzmat różnic między nimi. Np. patrząc na dwa przedmioty szukamy różnic między nimi, przez co mamy zniekształconą opinię na temat tych przedmiotów.
Tę regułę bardzo często wykorzystują sprzedawcy, szczególnie w negocjacjach. Wyobraźmy sobie, że jesteśmy w salonie samochodowym. Sprzedawca oferuje nam na początku bardzo drogi samochód, a następnie przechodzi do coraz tańszych. Przez to kolejne samochody wydaja nam się bardzo tanie, mimo że, wciąż są za drogie dla nas.
Ta zasada jest stosowana przez wielu ludzi, nie tylko sprzedawców. Pamiętaj o tym podczas następnych zakupów.
Obrona przed taką manipulacją jest trudna. Najlepiej jest się dobrze zastanowić przed każdym zakupem, czy nie patrzymy przez pryzmat kontrastu.
Pozdrawia, Bremes
Linki dla Google
praca
praca chałupnicza
zasada kontrastu, reguła kontrastu
Dziś będzie trochę bardziej teoretycznie i opisze jedną z reguł społecznych, która jest wykorzystywana przez sprzedawców do manipulowania klientami.
Zasada kontrastu mówi, że ludzie postrzegają rzeczy poprzez pryzmat różnic między nimi. Np. patrząc na dwa przedmioty szukamy różnic między nimi, przez co mamy zniekształconą opinię na temat tych przedmiotów.
Tę regułę bardzo często wykorzystują sprzedawcy, szczególnie w negocjacjach. Wyobraźmy sobie, że jesteśmy w salonie samochodowym. Sprzedawca oferuje nam na początku bardzo drogi samochód, a następnie przechodzi do coraz tańszych. Przez to kolejne samochody wydaja nam się bardzo tanie, mimo że, wciąż są za drogie dla nas.
Ta zasada jest stosowana przez wielu ludzi, nie tylko sprzedawców. Pamiętaj o tym podczas następnych zakupów.
Obrona przed taką manipulacją jest trudna. Najlepiej jest się dobrze zastanowić przed każdym zakupem, czy nie patrzymy przez pryzmat kontrastu.
Pozdrawia, Bremes
Linki dla Google
praca
praca chałupnicza
zasada kontrastu, reguła kontrastu
piątek, 5 marca 2010
Smishing
SMiShing ("SMS phishing") jest atakiem socjotechnicznym podobnym do phishingu. Polega on na rozsyłaniu SMS-ów, które mają skłonić ofiarę do podjęcia określonego działania.
Pierwsze ofiary smishingu w Islandii i Australii otrzymywały SMS-y z potwierdzeniem rzekomego członkostwa w serwisie randkowym oraz informacją o związanej z tym opłacie w wysokości 2 dolarów dziennie.
Opłaty można było uniknąć anulując członkostwo na wskazanej stronie internetowej. W rzeczywistości otwarcie strony powodowało zainstalowanie na komputerze ofiary trojana otwierającego "tylne wejście" do komputera PC.
SMiShing w dzisiejszych czasach rozpowszechnił się jeszcze pod inna postacią. Mianowicie w specjalne dni(walentynki, dzień kobiet itd.) są rozsyłane wiadomości typu "Ten numer został wylosowany i czeka na Ciebie wspaniała podróż. Wyślij sms i potwierdź swój udział..."
Coś w tym stylu. Są też wysyłane wiadomości typu:
"Na ten numer czeka wspaniały samochód..." I tak dalej idą.
Ja dostaje tego typu wiadomość przynajmniej raz w tygodniu. Nigdy na nie nie odpowiadam, gdyż taki sms słono kosztuje. Często występują też ponaglania: "to już ostatnie powiadomienie".
Niestety nie ma obrony przed takimi atakami, oprócz oczywiście zdrowego rozsądku.
Od phishingu smsishing różni się sposobem komunikacji(telefon zamiast maila) i wymaganą akcją(wysłanie sms'a zamiast wejścia w link), chociaż ,jak napisałem wcześniej, występują też ponaglania do wejścia na jakąś stronę.
Pozdrawia, Bremes
Pierwsze ofiary smishingu w Islandii i Australii otrzymywały SMS-y z potwierdzeniem rzekomego członkostwa w serwisie randkowym oraz informacją o związanej z tym opłacie w wysokości 2 dolarów dziennie.
Opłaty można było uniknąć anulując członkostwo na wskazanej stronie internetowej. W rzeczywistości otwarcie strony powodowało zainstalowanie na komputerze ofiary trojana otwierającego "tylne wejście" do komputera PC.
SMiShing w dzisiejszych czasach rozpowszechnił się jeszcze pod inna postacią. Mianowicie w specjalne dni(walentynki, dzień kobiet itd.) są rozsyłane wiadomości typu "Ten numer został wylosowany i czeka na Ciebie wspaniała podróż. Wyślij sms i potwierdź swój udział..."
Coś w tym stylu. Są też wysyłane wiadomości typu:
"Na ten numer czeka wspaniały samochód..." I tak dalej idą.
Ja dostaje tego typu wiadomość przynajmniej raz w tygodniu. Nigdy na nie nie odpowiadam, gdyż taki sms słono kosztuje. Często występują też ponaglania: "to już ostatnie powiadomienie".
Niestety nie ma obrony przed takimi atakami, oprócz oczywiście zdrowego rozsądku.
Od phishingu smsishing różni się sposobem komunikacji(telefon zamiast maila) i wymaganą akcją(wysłanie sms'a zamiast wejścia w link), chociaż ,jak napisałem wcześniej, występują też ponaglania do wejścia na jakąś stronę.
Pozdrawia, Bremes
Subskrybuj:
Posty (Atom)